* * *
otóż, moje drogie Devianty, maggot postanowił wrócić do PISANIA. i to nie byle jakiego. do pisania parodio-komedio-tragedio-dramatu (o tak, to z pewnością dramat) o jakże cudownym zespole My Chemical Romance. niektórzy owo opowiadanie już znają, inni nie. może ci drudzy mają lepiej. w każdym razie moja miłość do nich nie przeminie nigdy, tak jak miłość Adasia do Dorotki (Nergal i Dodzia, tak na wszelki wypadek ^^) i dalej będę przy ich muzyce chlastać kota żyletką.
zapewne po wrzuceniu wszystkich istniejących już części będą co jakiś czas nowe. nie wiem jak wy, ale ja się cieszę, że wracam do pisania. ^^